10 odlotowych technologii, które możesz nosić

Nadszedł wiekopomny 2015 rok, w którym samochody miały latać, deskorolki lewitować a buty same się sznurować. Przynajmniej według scenariusza „Powrotu do przyszłości II”. Zobacz, które gadżety przez ostatnie 25 lat udało się wprowadzić w życie. Oto technologie, które wkradają się do naszej garderoby.


0. Deskolotka (aktualizacja z 21 października 2015 – dnia Powrotu do Przyszłości)

Fani „Powrotu do Przyszłości” powinni być zachwyceni- deskolotka Marty’ego nie jest już tylko filmowym marzeniem za sprawą Lexusa. Firma produkująca samochody wzięła się za coś zupełnie innego i w sierpniu pokazała swój nowy produkt- deskolotkę. Dużo lepszą niż z filmu – bez silników rakietowych, potrafiącą latać nad wodą i co ważne dla niektórych – nie różową :)






1. Samowiążące się buty

Jeszcze kilkanaście lat temu fani filmu „Powrót do przyszłości II” mogli tylko pomarzyć o…samowiążących się butach. Teraz, w 2015 roku (tak jak przewidziano w filmie) fikcja stanie się rzeczywistością. Firma Nike planuje wypuścić na rynek model, który będzie sam się sznurował. Co prawda obuwie wzorowane na kultowym filmie trafiło w limitowanej liczbie do sklepów w 2011 roku, jednak mimo łudząco podobnego wyglądu, nadal trzeba się było schylać, żeby je wiązać.





2. Buty z ładowarką

Każdego dnia wściekasz się, że twój telefon szybko się rozładowuje i nie masz go gdzie podładować? Nie ty jeden. Jednak i na ten dylemat wymyślono już sposób, genialny w swej prostocie – ładujące buty. A raczej wkładki do butów, do których przymocowany jest akumulator. Wystarczy umieścić magiczne wkładki w ulubionej parze butów i chodzić, chodzić, chodzić. A gdy bateria w telefonie/tablecie/odtwarzaczu MP3 zacznie padać, wyjmujemy akumulatorek przyczepiony do paska na kostce lub na sznurowadłach i ładujemy urządzenie. Gadżet zaprojektował startup SolePower. Producent zapewnia, że urządzenie wytrzyma co najmniej 100 mln kroków i że jest wodoodporny. Możemy go znaleźć na KickStarterze.


Sole power wearables


3. Antykradzieżowe spodnie

Złodzieje nie śpią. Wraz z rozpowszechnieniem płatności bezdotykowych i paszportów biometrycznych oszuści dysponują coraz to nowymi urządzeniami, dzięki którym są w stanie okraść z danych i pieniędzy niczego nieświadomych przechodniów. Wystarczy, że przyłożą do kieszeni ofiary, w której trzyma karty i dokumenty, specjalny czytnik, który w kilka sekund pobiera interesujące dane. Na pomoc w walce przeciw złodziejom przybywa firma Betabrand, która opracowała jeansy z wyjątkowymi, antykradzieżowymi kieszeniami. Wyłożone są specjalnym materiałem, który uniemożliwia oszustom zczytywanie danych. Gustowne spodnie w wyglądzie niczym nie odróżniają się od tych, które możemy nabyć w „normalnym” sklepie. Cena również jest przystępna – można nabyć je już za 150 dolarów.





4. DrumPants

Spodnie mogą mieć różne zastosowania, niekoniecznie przydatne. Jakiś czas temu na rynku pojawiły się tzw. DrumPants, czyli spodnie samograjki. O co w tym wszystkim chodzi? Zakładamy na nogi specjalne paski z wbudowanymi czujnikami, które aktywują się pod wpływem uderzeń. Po chwili spod ubrania wydobywają się dżwięki perkusji. Urządzenie można zsynchronizować ze smartfonem. Cacko kosztuje 130 dolarów. Zobaczcie sami jak działa.





5. E-textiles

Przejdźmy teraz do garderoby. Dla tych, którzy nie przepadają za noszeniem na rękach zbędnego balastu wymyślono specjalne koszulki naszpikowane elektroniką. Świetnym przykładem są tutaj ubrania firmy Hexoskin, które są przydatne nie tylko na siłowni. Odzież zmierzy nasze tętno, rytm serca i tempo oddechu. Ponadto policzy, ile spaliliśmy kalorii i ile zrobiliśmy kroków. Inteligentna koszulka może też służyć jako piżama – podczas snu koszulka monitoruje pracę serca i kontroluje ruchy ciała a wszystkie dane przesyła na zsynchronizowanego smartfona. Jedyne, co może odstraszyć potencjalnych klientów to cena – 399 dolarów.


Hexoskin wearables


6. Ping

Jeśli już mowa o odzieży, to warto wspomnieć tu o ubraniach „społecznościowych” Ping. Co prawda są jeszcze w fazie koncepcyjnej, ale mają wielki potencjał. Na czym polegają? Zdaniem producentów wystarczy założyć na siebie część garderoby i za jej pomocą można będzie połączyć się z kontem na Facebook’u i wysyłać aktualizacje statusów za pomocą gestów. Dowiemy się także, czy ktoś polajkował nasz status dzięki wibracjom, dochodzących z płytek umieszczonych na ramieniu.


Ping wearables


7. Smart Bra

Teraz coś dla pań. Japońska firma Ravijour produkująca bieliznę pracuje nad biustonoszem, który ma powiedzieć, czy jego właścicielka się…zakochała. A przynajmniej czy na widok danego mężczyzny serce bije jej mocniej. Biustonosz ma wbudowany czujnik, który mierzy pracę serca i dzięki specjalnej aplikacji przesyła dane na telefon. A teraz, najważniejsze! Jeżeli wybranek okaże się tym jedynym, zapięcie umieszczone między piersiami zaświeci się na różowo i biustonosz automatycznie się rozepnie. Natomiast jeśli kobieta nie czuje mięty do mężczyzny, czujnik zostanie zablokowany i nie pozwoli na rozpięcie bielizny.



Podobny biustonosz, lecz z zupełnie innym zastosowaniem został opracowany przez Microsoft. Dzięki czujnikom, które mają wykryć stan emocjonalny kobiety, biustonosz zawczasu wyśle ostrzeżenie, żeby uważać z jedzeniem. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że najlepszym sposobem na stres jest czekolada.


8. Smartwatch

Smartwatch, czyli inaczej „inteligentny zegarek” to urządzenie, które zawładnęło sercami wielbicieli nowinek technologicznych. Mimo że urządzenia te są już dostępne na rynku od jakiegoś czasu, konkurencja robi się coraz bardziej zażarta. Na rynek wkraczają coraz to nowe firmy, które prześcigają się w udoskonalaniu zegarków. I tak, oprócz gigantów tj. Sony, Samsung czy Apple, o klientów zabiegają też firmy takie jak Pebble (startup, który swoimi smartwatch’ami zrobił furorę na serwisie Kickstarter – jeszcze zanim pojawiły się w sprzedaży, zamówiło je 85 tys. internautów). Co więc mają w sobie te urządzenia? Otóż, oprócz tradycyjnych funkcji zegarka można się dzięki nim połączyć ze smartfonem i otrzymywać powiadomienia o przychodzących SMS-ach czy e-mailach. Możemy się także połączyć z Facebookiem i przeglądać strony internetowe. To jednak nie koniec atrakcji. Smartwatch’e posiadają też takie funkcje jak aparat fotograficzny, termometr, wysokościomierz, licznik kroków, kompas czy odtwarzacz MP3. Możemy się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości smartwatch’e zastąpią całkowicie telefony komórkowe.



Pebble wearables




9. Smartband

Kolejnym inteligentym urządzeniem, które można nosić na przegubie jest smartband. Z pozoru zwykła gumowa opaska, jest skarbem dla entuzjastów sportu. Gadżet mierzy naszą codzienną aktywność – od liczenia kroków, aż po wspinaczkę (ma wbudowany akcelerometr i wysokościomierz). Pod koniec wyczerpującego dnia można sprawdzić swoje osiągi w aplikacji LifeLog, ale na tym nie koniec pracy opaski. W nocy uruchamia się bowiem funkcja monitorowania snu, a nad ranem, dzięki pomiarom faz snu, w najmniej bolesnym momencie nas obudzi. Co prawda podobne aplikacje są dostępne za darmo na smartfony, ale najwidoczniej twórcy smartband’ów
uważają, że wygodniej będzie użytkownikom zasypiać w silikonowej opasce na ręce. Najnowsza opaska Sony, SmartBand Talk, posiada także funkcję wykonywania połączeń, dzięki wbudowanemu głośnikowi i mikrofonowi.


Smart band wearables


10. Microsoft Hololens

Po wielkim, acz krótkim sukcesie medialnym Google Glass przyszedł czas na ich następcę – Hololens. Jak zapowiada Microsoft, okulary będą prawdziwą innowacją na rynku. Mają to być pierwsze na świecie okulary z komputerową platformą. Producent zapewnia, że dzięki Hololens będzie możliwa projekcja obrazów w 3D w domowym zaciszu. Okulary mają zrewolucjonizować m.in. świat gier komputerowych. I chociaż szczegóły są jeszcze utrzymywane w tajemnicy, najlepiej ich działanie opisuje slogan Microsoftu: „Zmieniając sposób tego, jak patrzymy na świat, możemy zmienić świat, który widzimy”.


Hololens wearables


Komentarze

Liczba komentarzy:

Bądź pierwszy i zostaw swój komentarz.

Chcesz, byśmy pomogli lepiej poznać Twoich Klientów?
Umów się na darmową poradę

Magdalena Markiewicz

Web Content Writer. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i zapalona dziennikarka. Zdobywała doświadczenie w portalach informacyjnych. Kocha podróże i nowinki technologiczne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>